Zmiany w umowach zlecenie

Od 1 stycznia 2017 r. zawarcie umowy zlecenia lub o świadczenie usług nie ogranicza się do podpisania umowy i późniejszego wystawienia rachunku. Stronom umowy, a zwłaszcza zleceniobiorcy, przybyło obowiązków dokumentacyjnych. Od wskazanej daty liczba godzin pracy przy wykonywaniu wspomnianych umów musi być ewidencjonowana.

Kiedy nie trzeba prowadzić ewidencji

Z dniem 1 stycznia 2017 r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2016 r. poz. 1265). Zagwarantowała ona zleceniobiorcom lub świadczącym pracę na podstawie umowy o świadczenie usług (dalej zleceniobiorcom), minimalną stawkę wynagrodzenia za każdą godzinę pracy w ramach tych umów. W 2017 r. godzinowa stawka minimalna dla zleceniobiorcy wynosi 13 zł.

Z wymogiem zachowania stawki minimalnej dla zleceniobiorcy wiąże się obowiązek ustalenia w umowie zlecenia sposobu potwierdzania liczby godzin pracy w ramach tej umowy. Jest to konieczne dla sprawdzenia, czy w danym miesiącu zleceniobiorcy zostało zapewnione wynagrodzenie za godzinę pracy w wysokości co najmniej minimalnej. Do takiego ustalenia trzeba mieć wiedzę o liczbie godzin faktycznie przepracowanych przez zleceniobiorcę w danym miesiącu. W konsekwencji, w przypadku gdy przepisy dopuszczają zwolnienie z obowiązku zapewnienia stawki godzinowej ze zlecenia, nie ma też potrzeby ewidencjonowania liczby godzin pracy zleceniobiorcy. Oznacza to, że zgodnie z art. 8d ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, wymóg ewidencjonowania liczby godzin na zleceniu nie dotyczy:

  • umowy zlecenia/o świadczenie usług, za które przysługuje wyłącznie wynagrodzenie prowizyjne, a o miejscu i czasie wykonania zlecenia/świadczenia usługi decyduje zleceniobiorca,
  • umów dotyczących usług opiekuńczych i bytowych realizowanych przez prowadzenie rodzinnego domu pomocy na podstawie art. 52 ustawy o pomocy społecznej,
  • umów o/w przedmiocie
    • pełnienie funkcji rodziny zastępczej zawodowej,
    • utworzeniu rodziny zastępczej zawodowej lub rodzinnego domu dziecka,
    • prowadzenia rodzinnego domu dziecka,
    • pełnienia funkcji rodziny pomocowej,
    • pełnienia funkcji dyrektora placówki opiekuńczo-wychowawczej typu rodzinnego,
    • pełnienia funkcji wychowawcy wyznaczonego do pomocy w kierowaniu placówką opiekuńczo-wychowawczą typu rodzinnego, w przypadku gdy w tej placówce nie ma zatrudnionego dyrektora,

jeżeli ze względu na charakter sprawowanej opieki usługi świadczone są nieprzerwanie przez okres przekraczający dobę.

Minimalna stawka godzinowa (a zarazem obowiązek prowadzenia ewidencji) nie dotyczy też, co do zasady, usług polegających na opiece nad grupą podczas wypoczynku lub wycieczek, a także usług opieki nad osobą niepełnosprawną lub w podeszłym wieku, jeżeli opiekun zamieszkuje wspólnie z podopiecznym w jego mieszkaniu czy domu.

Zapis w umowie i ewidencja

Strony zawierające umowę zlecenia/o świadczenie usług powinny określić w tej umowie sposób potwierdzania liczby godzin wykonywania zlecenia. W przypadku gdy strony nie dokonają takich ustaleń, zleceniobiorca jest zobowiązany do przedkładania informacji o liczbie godzin wykonania zlecenia – w terminie poprzedzającym termin wypłaty wynagrodzenia. Informacja może być przygotowana w formie pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej. W praktyce wspomniana informacja (potocznie zwana ewidencją) może przybrać formę prostego oświadczenia, w którym zleceniobiorca wskaże liczbę godzin pracy na zleceniu w danym miesiącu. Może być również bardziej rozbudowana, np. ewidencja za dany miesiąc może zawierać zestawienie liczby godzin pracy w każdym dniu tego miesiąca (pozostawiając puste pola przy dniach, w których nie była wykonywana praca), z podaniem łącznej sumy godzin. Taka ewidencja za dany miesiąc powinna być podpisana przez zleceniobiorcę – podpis może dotyczyć całej ewidencji lub też każdego dnia z osobna.


Przykładowy rejestr godzin realizacji zlecenia jest dostępny w serwisie www.druki.gofin.pl, w dziale Prawo pracy.

Należy jedynie przestrzec przed zbytnim uszczegóławianiem ewidencji – podawanie w niej np. przyczyn niewykonywania pracy w danym dniu może się bowiem kojarzyć z listą obecności, stosowaną przy etatowym zatrudnieniu. Równie dobrze strony umowy mogą poprzestać na składaniu co miesiąc „zwykłego” oświadczenia o liczbie godzin pracy w miesiącu, bez dołączania wykazu (ewidencji) tych godzin. Wszystko zależy od ustaleń poczynionych w treści umowy, gdzie powinien zostać wskazany sposób potwierdzania liczby godzin pracy na zleceniu. Należy nadmienić, że w przypadku, gdy wykonanie zlecenia zostanie przyjęte przez kilka osób, każda z nich musi prowadzić „swoją” ewidencję.

W razie braku umowy na piśmie

Jeśli umowa zlecenia nie zostanie zawarta z zachowaniem formy pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej, zleceniodawca ma obowiązek potwierdzić na piśmie (bądź w formie elektronicznej lub dokumentowej) przyjmującemu zlecenie ustalenia co do sposobu potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia. Potwierdzenie to powinno być doręczone zleceniobiorcy przed rozpoczęciem wykonywania zlecenia. W razie niedoręczenia takiego dokumentu zleceniobiorcy, będzie on przedkładał zleceniodawcy informacje o liczbie godzin wykonywania zlecenia.

Do obowiązków zleceniodawcy (lub strony umowy o świadczenie usług) należy przechowywanie ewidencji godzin wykonywania zlecenia i dokumentów określających sposób potwierdzania ilości tych godzin. Okres przechowywania wynosi 3 lata od dnia, w którym wynagrodzenie, którego dotyczy dany dokument (ewidencja), stało się wymagalne. Archiwizacja tej dokumentacji jest konieczna dla celów dowodowych – tylko na tej podstawie przedsiębiorca może wykazać, że zapewnił zatrudnianym przez siebie zleceniobiorcom minimalną stawkę godzinową.

Podstawa prawna

Ustawa z dnia 10.10.2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. z 2015 r. poz. 2008 ze zm.)

Źródło:

Dodatkowa dokumentacja przy umowie zlecenia
Gazeta Podatkowa nr 24 (1378) z dnia 23.03.2017
Agata Barczewska

Wysokość dodatków z tytułu pracy w nadgodzinach

Okres, w którym wykonywana jest praca poza rozkładem czasu pracy danego pracownika, ma wpływ na wysokość dodatku do wynagrodzenia należnego za tę pracę, o ile nie zostanie ona skompensowana udzieleniem czasu wolnego. Dodatki za nadgodziny mogą wynieść 50% lub 100% wynagrodzenia w zależności od rodzaju przekroczeń.

Dodatki za nadgodziny

Za pracę w godzinach nadliczbowych, oprócz normalnego wynagrodzenia, pracownikowi przysługuje dodatek w wysokości:

  • 100% wynagrodzenia, gdy godziny nadliczbowe przypadają: w nocy; w niedziele i święta niebędące dla pracownika dniami pracy, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy; w dniu wolnym od pracy udzielonym pracownikowi w zamian za pracę w niedzielę lub w święto, zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy,
  • 50% wynagrodzenia – za pracę w godzinach nadliczbowych przypadających w każdym innym dniu niż określony wyżej (art. 1511§ 1 K.p.).

Dodatek w wysokości 100% wynagrodzenia przysługuje także za każdą godzinę pracy nadliczbowej z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy w przyjętym okresie rozliczeniowym, chyba że przekroczenie tej normy nastąpiło w wyniku pracy w godzinach nadliczbowych, za które pracownikowi przysługuje prawo do dodatku z przekroczenia dobowego (art. 1511 § 2 K.p.).

Wszystkie wymienione rodzaje nadgodzin kompensuje się normalnym wynagrodzeniem w miesiącu ich wystąpienia.

Dodatki za przekroczenia dobowe oraz pracę ponad przedłużony dobowy wymiar czasu pracy także wypłaca się na koniec danego miesiąca, chyba że planowane jest oddanie czasu wolnego, co może nastąpić także w innym miesiącu okresu rozliczeniowego. Jeżeli czas wolny jest udzielany na wniosek pracownika, to może on przypadać nawet po zakończeniu danego okresu rozliczeniowego. Kwestia ta powinna jednak być rozstrzygnięta do dnia wypłaty wynagrodzenia za bieżący miesiąc.

Ustalanie przekroczeń średniotygodniowych

Przekroczenia normy tygodniowej można stwierdzić dopiero po zakończeniu okresu rozliczeniowego. Do ich ustalenia można stosować metodę wskazaną przez Państwową Inspekcję Pracy. W celu ustalenia nadgodzin średniotygodniowych należy:

  • od liczby godzin faktycznie przepracowanych przez pracownika w danym okresie rozliczeniowym odjąć liczbę godzin nadliczbowych wynikających z przekroczeń dobowych i dokonać porównania z rozkładem czasu pracy pracownika, następnie
  • od otrzymanej liczby godzin odjąć liczbę godzin wynikających z obowiązującego wymiaru czasu pracy w danym okresie rozliczeniowym.

Otrzymana liczba oznacza liczbę nadgodzin z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy (przykład 1). Tak ustaloną liczbę nadgodzin średniotygodniowych rekompensuje się dodatkami dopiero na koniec okresu rozliczeniowego.

„Czarne dziury”

Czasami zdarza się, że pracy przypadającej poza rozkładem pracownika nie można zakwalifikować do żadnego z wcześniej wymienionych rodzajów nadgodzin. Przypadają one bowiem pomiędzy dwiema dobami pracowniczymi. Przez dobę pracowniczą, w myśl art. 128 § 3 pkt 1 K.p., należy rozumieć 24 kolejne godziny, poczynając od godziny, w której pracownik rozpoczyna pracę zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy.

Stanowisko w kwestii godzin nadliczbowych generowanych w ramach tzw. czarnej dziury, zaprezentowało Biuro Promocji i Mediów Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w piśmie z dnia 13 września 2013 r. Ministerstwo stwierdziło w nim, że: „Kodeks pracy przewiduje dwie normy czasu pracy: dobową (8 godzin) i tygodniową (przeciętnie 40 godzin w przyjętym okresie rozliczeniowym). Skoro zatem praca wykonywana w określonych godzinach nie może być zakwalifikowana jako praca nadliczbowa na dobę, bowiem nie przypada w dobie pracowniczej, a między kolejnymi dobami pracowniczymi, to powinna być ona rozliczona jako praca nadliczbowa wynikająca z tytułu przekroczenia przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy.”

źródło: Gazeta Podatkowa nr 22 (1376) z dnia 16.03.2017 Ewa Madejek, za Gofin.pl

Zaświadczenia z ZUS, np. o niezaleganiu w opłacaniu składek, bez wniosku

W dniu 15 lutego 2017 r. resort pracy na stronie internetowej www.mpips.gov.pl poinformował, że: „Wydanie zaświadczenia np. o niezaleganiu, od ręki na sali obsługi klienta ZUS, to dla większości osób już żadna nowość. ZUS idzie więc dalej. Przy zaświadczeniach wydawanych na salach obsługi klienci ZUS nie muszą już wypełniać papierowych wniosków, wystarczy, że wskażą pracownikowi ZUS jakie zaświadczenie chcą uzyskać. Pracownik sam dopyta o niezbędne szczegóły, składając elektroniczny wniosek w systemie informatycznym ZUS. (…)

I tak, po ustnej dyspozycji klienta i wprowadzeniu do systemu niezbędnych danych, pracownik sali obsługi wydrukuje zainteresowanej osobie odpis wniosku do podpisu. Następnie pozostaje już tylko odebrać zaświadczenie.

Dziś »bezwnioskowy« tryb postępowania dotyczy już 27 różnego rodzaju zaświadczeń, w tym o: niezaleganiu w opłacaniu składek, zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, okresach pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, a także wysokości pobieranego świadczenia.

Osobom, które chcą załatwiać sprawy w ZUS bez wychodzenia z domu lub biura, przypominamy o eZUSie, czyli Platformie Usług Elektronicznych. Założenie profilu na PUE, umożliwia stały kontakt z Zakładem przez internet.”. 

Źródło: Gofin.pl

Nie będzie jednolitego podatku dla przedsiębiorców!

Wicepremier Mateusz Morawiecki informuje, że jednolity podatek nie zostanie wprowadzony. Przesądziły obawy, że byłoby to szkodliwe dla przedsiębiorstw.

Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów podjął decyzję o zakończeniu prac studyjno-analitycznych związanych z tzw. jednolitym podatkiem.

– Po rzeczowych konsultacjach i wszechstronnych analizach „za” i „przeciw”, zdecydowaliśmy, że nie wprowadzimy tego rozwiązania do polskiego systemu podatkowego – oświadczył wicepremier Mateusz Morawiecki,  przewodniczący KERM, wicepremier, minister rozwoju i finansów, w komunikacie.

– W listopadzie zobowiązaliśmy się, że do końca roku rząd zajmie ostateczne stanowisko w sprawie reformy podatkowej polegającej na ewentualnym wdrożeniu rozwiązania systemowego w postaci tzw. jednolitego podatku. Po wieloaspektowej dyskusji w ramach rządu oraz po wysłuchaniu merytorycznych argumentów bardzo szerokiego grona partnerów społecznych i biznesowych, uznaliśmy, że kontynuacja prac nad takim rozwiązaniem nie jest zasadna. Przy podejmowaniu tej decyzji szczególnie ważny był dla nas interes przedsiębiorców. Analiza potencjalnego wpływu tzw. jednolitego podatku na osoby prowadzące działalność gospodarczą przyczyniła się do podjęcia ostatecznej decyzji. Praca Przedsiębiorców wiąże się z licznymi ryzykami oraz niepewnością i nie można jej porównywać do aktywności zawodowej w formie, np. umowy o pracę  – mówi wicepremier Mateusz Morawiecki.

– Chcemy przeciąć tą decyzją wszelkie spekulacje i towarzyszące im niepewności dotyczące przyszłego prawa podatkowego w Polsce. W każdym dojrzałym i odpowiedzialnym państwie prowadzone są analizy, których celem jest dopasowanie rozwiązań podatkowych do zmieniających się warunków. W sprawie tzw. podatku jednolitego, podjęliśmy wspólną decyzję i ten etap przeglądu polskiego systemu podatkowego mamy już za sobą. Wszystkim zaangażowanym w prace studyjne, analityczne i konsultacyjne związane z koncepcją jednolitego podatku chciałbym bardzo serdecznie podziękować – dodał wicepremier.

W komunikacie podkreślono także, że w 2017 roku wchodzą w życie korzystne dla Polaków i polskich przedsiębiorców rozwiązania podatkowe – obniżenie stawki CIT dla małych firm, oraz 6,6 tys. kwoty wolnej w PIT dla osób o niskich dochodach. Takie rozwiązania mają być spełnieniem zapowiedzi z expose Premier Rządu. Z kolei nowa organizacja pracy służb podatkowych, czyli stworzenie Krajowej Administracji Skarbowej, przyczynić ma się do zwiększenie ich przyjazności dla przedsiębiorstw. W 2017 roku kontynuowane będą też działania związane z uszczelnianiem systemu podatkowego – w życie wejdzie nowelizacja ustawy o VAT oraz nowelizacja ustawy hazardowej, planowane jest wprowadzenie tzw. pakietu przewozowego. Wzrost ściągalności podatków przyczyni się także do sfinansowania największego od szeregu lat wsparcia dla polskich rodzin.

Rozpoczęcie prac nad koncepcją jednolitego podatku ogłosiła premier Beata Szydło jeszcze w kwietniu tego roku. Miał on zastąpić jedną wspólną daniną obecny podatek PIT oraz składki na ubezpieczenia społeczne (do ZUS) oraz zdrowotne (na NFZ). Miał on wprowadzić progresję podatkową i być neutralny dla budżetu.

Dotychczas rząd nie przedstawił żadnego dokumentu, który pokazywałbym wyniki tych prac. Za to w październiku o różnych wariantach informował Henryk Kowalczyk, minister w Kancelarii Premiera. W myśl jego słów, zmiany miały być korzystne dla osób o niskich dochodach – dla nich łączne opodatkowanie miało być niższe niż obecnie, a zarobki netto – wyższe. Za to więcej niż obecnie miały płacić osoby bardziej zamożne, o rocznych dochodach powyżej progu podatkowego, czyli ok. 85 tys. zł.

Jak mówił Kowalczyk, jednolita danina miała objąć wszystkie dochody z pracy, także te uzyskiwane przez  osoby prowadzące działalność gospodarczą, a 19-proc. liniowy podatek PIT miał zostać zlikwidowany. Gdyby dochody firm były objęte taką stawką jak dochody pracujących np. 45 proc., dla małych i średnich firm byłoby to cios nie do udźwignięcia. Obecnie, dzięki ryczałtowym składkom na ZUS, średnie obciążenie dochodów firm wynosi około 20 proc.

W listopadzie premier Beata Szydło wyraziła wątpliwości, czy jednolity podatek zostanie wprowadzony, a w grudniu rząd miał podjąć ostateczną decyzję.

W komunikacie KERM podkreślono także, że w 2017 roku wchodzą w życie korzystne dla Polaków i polskich przedsiębiorców rozwiązania podatkowe – obniżenie stawki CIT dla małych firm, oraz 6,6 tys. kwoty wolnej w PIT dla osób o niskich dochodach. Takie rozwiązania mają być spełnieniem zapowiedzi z expose Premier Rządu. Z kolei nowa organizacja pracy służb podatkowych, czyli stworzenie Krajowej Administracji Skarbowej, przyczynić ma się do zwiększenie ich przyjazności dla przedsiębiorstw. W 2017 roku kontynuowane będą też działania związane z uszczelnianiem systemu podatkowego – w życie wejdzie nowelizacja ustawy o VAT oraz nowelizacja ustawy hazardowej, planowane jest wprowadzenie tzw. pakietu przewozowego. Wzrost ściągalności podatków przyczyni się także do sfinansowania największego od szeregu lat wsparcia dla polskich rodzin.

 Źródło: rp.pl

13-tka oskładkowana?

Wiele firm z tytułu podsumowania rocznej pracy wypłaca pracownikom dodatkowe wynagrodzenie roczne. Czasami jest ono również wypłacane po ustaniu zatrudnienia. Niekiedy pracodawca na koniec roku przekazuje pracownikom nagrody rzeczowe. Czy tego rodzaju świadczenia podlegają składkom ZUS?

Na podstawie regulaminu wynagradzania obowiązującego w firmie zatrudnionym pracownikom na koniec grudnia 2016 r. przekażemy nagrody roczne. Czy kwota tej wypłaty będzie oskładkowana?

TAK. Od wypłaconych nagród rocznych pracodawca zobowiązany jest naliczyć składki ZUS.

Podstawę wymiaru składek (społecznych i zdrowotnej) dla pracowników stanowi przychód w rozumieniu przepisów o pdof, osiągany u pracodawcy z tytułu zatrudnienia w ramach stosunku pracy. Za przychód ten uważa się wszelkiego rodzaju wypłaty pieniężne oraz wartość pieniężną świadczeń w naturze bądź ich ekwiwalenty, bez względu na źródło ich finansowania. Stanowią go w szczególności: wynagrodzenia zasadnicze, wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, różnego rodzaju dodatki, nagrody, ekwiwalenty za niewykorzystany urlop i wszelkie inne kwoty niezależnie od tego, czy ich wysokość została z góry ustalona. Ponadto przychodem takim są świadczenia pieniężne ponoszone za pracownika, jak również wartość innych nieodpłatnych świadczeń lub świadczeń częściowo odpłatnych. Taką definicję przychodu pracowniczego określa art. 12 ust. 1 ustawy o pdof (Dz. U. z 2012 r. poz. 361 ze zm.).

Zatem wypłacone pracownikom nagrody roczne za pracę – jako przychód ze stosunku pracy – stanowią podstawę wymiaru składek ZUS.

 

Na koniec roku wypłacimy nagrody roczne kilku pracownikom, z którymi rozwiązaliśmy w tym roku umowy o pracę. Otrzyma ją też osoba, która po rozwiązaniu umowy o pracę przeszła na emeryturę. Czy od wypłaconych tym osobom nagród mamy naliczyć składki ZUS?

TAK. Składkom ZUS będzie podlegać nie tylko nagroda roczna wypłacona obecnym pracownikom, ale także byłym, w tym osobie przebywającej na emeryturze.

Do przychodu pracowniczego, o którym mowa w odpowiedzi na pierwsze pytanie, zalicza się również nagrodę roczną wypłaconą byłemu pracownikowi po ustaniu zatrudnienia. O tym bowiem czy dana wypłata stanowi przychód z umowy o pracę nie decyduje faktyczne pozostawanie w zatrudnieniu danego pracownika w momencie dokonania przez pracodawcę wypłaty. Istotne jest natomiast to, że jest ona należna za okres, w którym dana osoba była jeszcze zatrudniona na podstawie umowy o pracę.

Zatem wypłacona nagroda roczna byłym pracownikom (w tym emerytowi) z tytułu zatrudnienia wykonywanego przed rozwiązaniem umowy o pracę oraz przejściem na emeryturę, jako przychód ze stosunku pracy podlega oskładkowaniu. Przepisy dotyczące składek ZUS nie przewidują wyłączenia takiego rodzaju przychodu z podstawy wymiaru składek.

Warto dodać, że wypłacone byłym pracownikom nagrody roczne w grudniu br. należy rozliczyć w raporcie ZUS RCA sporządzonym za te osoby za grudzień 2016 r. Pracodawca przekaże je do ZUS w terminie do 16 stycznia 2017 r. (15 stycznia 2017 r. to niedziela). Przy czym byłych pracowników należy wykazać w tych dokumentach z kodem tytułu ubezpieczenia 30 00 X X.

 

Od 1 listopada 2016 r. pracownik przebywa na emeryturze. Pod koniec stycznia 2017 r. wypłacę mu nagrodę roczną za 2016 r. Czy od kwoty tej wypłaty będę musiał potrącić składki emerytalno-rentowe, skoro przychody byłego pracownika w sierpniu 2016 r. przekroczyły roczny limit podstawy ich wymiaru?

TAK. Wypłacona w styczniu 2017 r. nagroda roczna za 2016 r. stanowi dla byłego pracownika podstawę wymiaru składek m.in. emerytalnej i rentowych za styczeń 2017 r. W konsekwencji od kwoty tej wypłaty pracodawca naliczy byłemu pracownikowi – emerytowi składki na te ubezpieczenia.

Roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym roku kalendarzowym nie może przekroczyć kwoty, która odpowiada 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej na dany rok kalendarzowy. Tak wynika z art. 19 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W 2016 r. granica podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia wynosi 121.650 zł.

Zasadą jest, że do czasu osiągnięcia kwoty tego limitu pracodawca nalicza i opłaca składki na ubezpieczenia emerytalne i rentowe od pełnej podstawy ich wymiaru. Natomiast od nadwyżki ponad kwotę tego limitu zaprzestaje dalszego ich naliczania i opłacania do końca danego roku kalendarzowego.

W związku z tym, że przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w kwestii ustalania podstawy wymiaru składek odnoszą się do przychodu, który określony jest w przepisach o pdof, decydujące znaczenie ma tutaj moment wypłaty nagrody rocznej lub postawienia jej do dyspozycji pracownika. Zatem rozstrzygającą jest tutaj data wypłaty rocznej nagrody byłemu pracownikowi (bądź postawienia jej do jego dyspozycji), nie zaś okres, którego dotyczy.

Oznacza to, że bez znaczenia jest fakt, iż pracownik, o którym mowa w pytaniu, przekroczył w 2016 r. roczny limit podstawy wymiaru składek emerytalnej i rentowych, ponieważ wypłacona tej osobie nagroda roczna będzie stanowiła przychód osiągnięty przez nią w 2017 r.

 

Podstawa prawna

Ustawa z dnia 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 963 ze zm.)

Źródło: Gazeta Podatkowa nr 91 (1341) z dnia 14.11.2016

Przechowywanie faktur w formie elektronicznej?

Dopuszczalne jest skanowanie papierowych faktur i ich przechowywanie oraz udostępnianie organom podatkowym lub organom kontroli skarbowej wyłącznie w formie elektronicznej

(interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 21 lipca 2016 r., nr 1061-IPTPP3.4512.286.2016.2.MJ)

Organ podatkowy uznał stanowisko podatnika za prawidłowe i stwierdził, że:

„(…) obowiązujące regulacje prawne dopuszczają możliwość przechowywania faktur (otrzymywanych w formie papierowej) w formie elektronicznej, w dowolny sposób, jednakże sposób ten – jak wymaga ustawodawca – ma zapewniać przechowywanie faktur w podziale na okresy rozliczeniowe w sposób zapewniający łatwe ich odszukanie oraz autentyczność pochodzenia, integralność treści i czytelność tych faktur od momentu ich otrzymania do czasu upływu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego (podkreśl. red. Gofin.pl). Ponadto, podatnik zobowiązany jest zapewnić odpowiednim organom na żądanie, zgodnie z odrębnymi przepisami, bezzwłoczny dostęp do faktur, a w przypadku faktur przechowywanych w formie elektronicznej – również bezzwłoczny ich pobór i przetwarzanie danych w nich zawartych. W przypadku przechowywania faktur poza terytorium kraju, podatnik jest obowiązany, za pomocą środków elektronicznych, zapewnić dostęp on-line do tych faktur. (…)”

Organ podatkowy zastrzegł jednak, że weryfikacja prawidłowości stosowanego przez spółkę systemu przechowywania faktur w formie elektronicznej oraz wypełnienia warunków zapewnienia autentyczności pochodzenia, integralności treści i czytelności faktur elektronicznych wymaga wiedzy specjalistycznej. Ostatecznej weryfikacji może dokonać wyłącznie właściwy organ podatkowy lub organ kontroli skarbowej w toku kontroli podatkowej lub skarbowej.

Żródło: Gofin.pl