słup

Zaskakujące skutki zawieszenia działalności

Przedsiębiorcy, którzy legalnie zawiesili w ubiegłym roku działalność gospodarczą, odkrywają ze zdumieniem, że fiskus wykreślił ich jako podatników VAT

Ministerstwo Finansów informuje, że do końca lutego urzędy wykreśliły ponad 22,3 tys. podmiotów z rejestru czynnych podatników VAT. Nikt jednak nie wie, ile wśród nich było rzeczywiście słupów, a ile legalnie działających firm, które czasowo tylko zawiesiły działalność. Nie są przestępcami podatkowymi ani słupami, a tylko z różnych życiowych przyczyn musieli wstrzymać działalność (choroba, wyjazd, śmierć w rodzinie).

Teraz są przerażeni, bo nie wiedzą, co mają robić. Czy wystawiać faktury, gdy będą sprzedawać firmowy samochód lub inny środek trwały? Czy znajdą klienta, który zaryzykuje odliczenie podatku wynikającego z takiej faktury? A co z przychodzącymi nadal fakturami za najem lokalu, leasing samochodu, użytkowanie wieczyste? Odliczać wynikający z nich VAT czy nie? Czy na dokładkę fiskus nie będzie ich ścigał za brak likwidacyjnego spisu z natury? Czy każe im korygować odliczony wcześniej VAT?

Z takimi pytaniami zwracają się do redakcji DGP.Ustawa nie daje na nie odpowiedzi. Sejm ograniczył się bowiem do przyznania urzędnikom prawa do wykreślania podmiotów z rejestru podatników czynnych VAT. Nie dodał jednak żadnego przepisu, który mówiłby, jakie są tego konsekwencje dla firm, które nadal istnieją.

Zawieszony = wykreślony

Wykreślenie odbywa się zgodnie z przepisami o VAT, ale bez koordynacji z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej. Ta bowiem pozwala przedsiębiorcy zawiesić prowadzenie biznesu, i to nawet na dwa lata (art. 14a ust. 1). Jednocześnie mówi, że przedsiębiorca ma w tym czasie prawo „wykonywać wszelkie czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów”.

Co więcej, może zbywać własne środki trwałe i wyposażenie.

Zarazem jednak art. 96 ust. 9a ustawy o VAT mówi wprost, że podatnik, który zawiesił wykonywanie działalności gospodarczej na okres co najmniej 6 kolejnych miesięcy, podlega wykreśleniu z rejestru. Nie, że może być wykreślony. Fiskus robi to z urzędu.

Formalnie rzecz biorąc, wszystko odbywa się zgodnie z prawem. Problem mają jednak przedsiębiorcy, którzy w ubiegłym roku zawiesili wykonywanie działalności gospodarczej i  właśnie dowiadują się, że nie są już podatnikami czynnymi VAT.

Co w takiej sytuacji? Ustawa o VAT zabrania odliczania podatku przez tego, kto nie jest zarejestrowany jako podatnik VAT czynny (art. 88 ust. 4 ustawy o VAT).

Oznaczałoby to, że firma, która w trakcie zawieszenia działalności nadal otrzymuje faktury za najem lokalu, leasing samochodu, abonament telefoniczny, użytkowanie wieczyste nie może odliczać z nich VAT.

Zakaz ten stoi jednak w wyraźniej sprzeczności z art. 14a ust. 4 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Wynika z niego wprost, że w trakcie zawieszenia przedsiębiorca ma prawo wykonywać „wszelkie czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów”.

– Zakaz odliczania VAT przez podatnika, który zawiesił tylko działalność, jest również sprzeczny z dyrektywą VAT i zasadą neutralności – mówi Dorota Kosacka-Olszewska, doradca podatkowy i partner w DK Doradztwo w Białymstoku.

Dotychczas w takiej sytuacji podatnicy, mimo zawieszenia działalności, składali deklaracje VAT, w których nie wykazywali podatku należnego, ale wykazywali naliczony. Nadwyżkę przenosili na kolejne miesiące, żeby móc odliczyć ją w momencie, gdy „odwieszą” już działalność.

Dziś nadal mogą tak robić, ale urząd wykreśli ich z rejestru podatników z innego powodu – z samego faktu zawieszenia działalności gospodarczej na co najmniej pół roku (art. 96 ust. 9a pkt 1 ustawy o VAT).

Sprzedaż z fakturą?

Problem pojawia się także ze sprzedażą składników majątku w okresie zawieszenia biznesu. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej mówi, że przedsiębiorca ma prawo w tym czasie zbywać własne środki trwałe i wyposażenie.

Pozbywając się majątku, firma co do zasady nadal działa jak podatnik VAT i zgodnie z przepisami powinna wystawić fakturę. Co więcej, ustawa nakazuje w takiej sytuacji zawiadomić urząd skarbowy i wskazać okres, w którym przedsiębiorca będzie w okresie zawieszenia wykonywał czynności opodatkowane (art. 96 ust. 9b). Teoretycznie więc urząd powinien na ten czas przywrócić podatnika. W praktyce jednak często sprzedaż następuje, zanim jeszcze urząd zareaguje.

Pojawia się problem dla nabywcy – czy będzie miał on prawo odliczyć podatek naliczony wynikający z wystawionej przez dostawcę faktury.

Dorota Kosacka-Olszewska przyznaje, że choć w świetle unijnej dyrektywy takie odliczenie jest możliwe (bo rejestracja to tylko wymóg formalny), to jednak będzie to odliczenie „podwyższonego ryzyka”. Urzędy chętnie będą je kwestionować, gdy tylko zobaczą, że w tym czasie dostawcy nie było w rejestrze.

Bez spisu i korekty

Zdaniem ekspertki nie można wymagać od przedsiębiorców, którzy na pewien czas tylko wstrzymali działalność, aby sporządzali likwidacyjny spis z natury i odprowadzali od niego VAT do urzędu.

Art. 14 ustawy o VAT nakazuje to zrobić w razie:

● rozwiązania spółki cywilnej lub handlowej niemającej osobowości prawnej;

● zaprzestania przez podatnika wykonywania czynności podlegających opodatkowaniu, ale obowiązanego, na podstawie art. 96 ust. 6, do zgłoszenia zaprzestania działalności naczelnikowi urzędu skarbowego.

Zdaniem Doroty Kosackiej-Olszewskiej żadna z tych sytuacji nie ma miejsca w przypadku czasowego zawieszenia działalności gospodarczej.

Tak samo – według ekspertki – nie można żądać od podatnika, który zawiesił działalność, aby korygował teraz odliczenie podatku naliczonego, na podstawie art. 91 ustawy o VAT.

Dwie grupy podatników

– Problem polega na tym, że od 1 stycznia 2017 r. mamy do czynienia z dwiema grupami podatników czynnych VAT: zarejestrowanymi i niezarejestrowanymi – mówi Dorota Kosacka-Olszewska.

W jej przekonaniu wcale to jednak nie oznacza, że podatnik, który został wykreślony, a wykonuje czynności opodatkowane, ma nie wystawiać faktur ani nie składać deklaracji VAT.

Najlepiej widać na przykładzie przedsiębiorców, którzy zawiesili działalność gospodarczą, ale kontynuują wynajmowanie prywatnego garażu lub lokalu na cele niemieszkalne. Mają wystawiać faktury? Zdaniem ekspertki jak najbardziej. ⒸⓅ

Co mówią przepisy

Naczelnik urzędu skarbowego wykreśla z urzędu podatnika z rejestru VAT, który np. zawiesił działalność gospodarczą na podstawie przepisów o swobodzie działalności gospodarczej na okres co najmniej 6 kolejnych miesięcy.

W okresie zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej przedsiębiorca ma prawo:

1) wykonywać wszelkie czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów;

2) przyjmować należności lub obowiązek regulować zobowiązania, powstałe przed datą zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej;

3) zbywać własne środki trwałe i wyposażenie;

4) osiągać przychody finansowe, także z działalności prowadzonej przed zawieszeniem wykonywania działalności gospodarczej. ⒸⓅ

Źródło: Infor.pl

Skan ZUS

Zaświadczenia z ZUS, np. o niezaleganiu w opłacaniu składek, bez wniosku

W dniu 15 lutego 2017 r. resort pracy na stronie internetowej www.mpips.gov.pl poinformował, że: „Wydanie zaświadczenia np. o niezaleganiu, od ręki na sali obsługi klienta ZUS, to dla większości osób już żadna nowość. ZUS idzie więc dalej. Przy zaświadczeniach wydawanych na salach obsługi klienci ZUS nie muszą już wypełniać papierowych wniosków, wystarczy, że wskażą pracownikowi ZUS jakie zaświadczenie chcą uzyskać. Pracownik sam dopyta o niezbędne szczegóły, składając elektroniczny wniosek w systemie informatycznym ZUS. (…)

I tak, po ustnej dyspozycji klienta i wprowadzeniu do systemu niezbędnych danych, pracownik sali obsługi wydrukuje zainteresowanej osobie odpis wniosku do podpisu. Następnie pozostaje już tylko odebrać zaświadczenie.

Dziś »bezwnioskowy« tryb postępowania dotyczy już 27 różnego rodzaju zaświadczeń, w tym o: niezaleganiu w opłacaniu składek, zgłoszeniu do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego, okresach pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, a także wysokości pobieranego świadczenia.

Osobom, które chcą załatwiać sprawy w ZUS bez wychodzenia z domu lub biura, przypominamy o eZUSie, czyli Platformie Usług Elektronicznych. Założenie profilu na PUE, umożliwia stały kontakt z Zakładem przez internet.”. 

Źródło: Gofin.pl

jedna składka

ZUS: Jedna składka, by wszystkie zapłacić

Już wkrótce wszystkie dotychczasowe składki ZUS wpłacane będą jednym przelewem na jeden unikalny rachunek.

W 2018 roku każdy przedsiębiorca otrzyma od ZUS swój indywidualny numer rachunku bankowego. Przypomnijmy, iż osoby prowadzące działalność gospodarczą zobowiązane są obecnie do opłacania kilku rodzajów składek:

  • składki na ubezpieczenie społeczne (składka emerytalna, rentowa, chorobowa i wypadkowa),
  • składka na ubezpieczenie zdrowotne,
  • składka na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych oraz
  • składka na Fundusz Emerytur Pomostowych.

W obecnym stanie prawnym, każda z wymienionych powyżej grup składek jest wpłacana na oddzielne rachunki bankowe. Każdy przedsiębiorca dokonuje zatem co miesiąc aż trzech, a w przypadku niektórych firm, aż czterech oddzielnych przelewów do ZUS.

Jednocześnie, w ramach danej składki, ZUS udostępnia wszystkim płatnikom ten sam numer rachunku. Oznacza to, że dwa miliony przedsiębiorców wpłaca np. składkę zdrowotną na to samo zbiorcze konto bankowe.

Taki stan rzeczy pociąga za sobą potrzebę dokładnej identyfikacji osób dokonujących wpłat i w konsekwencji konieczność podawania wielu szczegółowych danych, zarówno w deklaracjach rozliczeniowych (ZUS DRA), jak i w samym formularzu przelewu bankowego.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało uproszczenie tych rozliczeń. Zgodnie z nowelizacją ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, od stycznia 2018 roku wprowadzone zostaną indywidualne rachunki bankowe dla wszystkich płatników składek.

Oznacza to, że każdy przedsiębiorca otrzyma od ZUS swój własny numer rachunku bankowego. Rachunek taki będzie unikalny i przypisany tylko do jednego konkretnego płatnika. Wpłata dokonana na taki rachunek będzie jednoznacznie identyfikowała płatnika, w związku z czym przelewy nie będą musiały zawierać dodatkowych identyfikatorów.

Co istotne, nowe przepisy likwidują dotychczasową praktykę wysyłania kilku oddzielnych przelewów. Po wejściu nowych zasad w życie, każdy przedsiębiorca wykona tylko jeden zbiorczy przelew do ZUS.

Pierwsze przelewy w nowym systemie wykonamy w styczniu 2018 roku. ZUS przekaże każdemu przedsiębiorcy jego indywidualny numer rachunku bankowego do końca 2017 roku.

źródło: Pox.pl

kanapka

Co z tymi przekąskami?

Wydatki na zakup artykułów spożywczych, drobnych przekąsek, posiłków spożywanych w trakcie spotkań z kontrahentami w siedzibie firmy, o ile nie służą budowaniu jej korzystnego wizerunku, stanowią koszty uzyskania przychodów. Analogicznie jest w przypadku wydatków na zakup produktów spożywczych udostępnianych w formie poczęstunku uczestnikom targów na stoisku firmowym.

Stan faktyczny

W sprawie będącej przedmiotem tej interpretacji, członkowie zarządu oraz rady nadzorczej spółki spotykali się w siedzibie firmy z aktualnymi oraz potencjalnymi kontrahentami. Spotkania te miały na celu przedstawienie kontrahentom warunków współpracy, negocjowanie szczegółów projektów umów, warunków dostawy produkowanych przez spółkę wyrobów, warunków płatności, gwarancji, itd. Spółka organizowała również spotkania wewnętrzne zarządu oraz rady nadzorczej (bez udziału kontrahentów), podczas których omawiane były kierunki rozwoju firmy, kluczowe decyzje inwestycyjne oraz inne sprawy wymagające podjęcia rozstrzygnięć na wysokim szczeblu. W trakcie obu rodzajów wymienionych spotkań serwowane były kupione przez spółkę artykuły spożywcze w postaci napojów (woda mineralna, kawa, herbata, soki, itp.) oraz drobnych przekąsek (ciastka, paluszki, itp.). W wyjątkowych sytuacjach, w czasie trwania wielogodzinnych spotkań spółka zamawiała posiłki (katering).

Ponadto, z uwagi na specjalistyczny przedmiot działalności i chęć dotarcia do jak najszerszego grona odbiorców, spółka brała udział w targach, w trakcie których ich uczestnicy mogli skorzystać z drobnego poczęstunku zakupionego przez spółkę (w formie cukierków, ciastek, itp.). Takie działanie miało na celu przyciągnięcie/zatrzymanie kontrahentów na dłużej przy stoisku spółki.

W związku z powyższym spółka zapytała organ podatkowy, czy słusznie uważa, że wymienione wyżej wydatki może zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów.

Dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi, do którego spółka wystąpiła z wnioskiem o interpretacje indywidualne w tej sprawie, uznał stanowisko spółki za nieprawidłowe. Innego zdania był jednak Minister Rozwoju i Finansów, który z urzędu zmienił te interpretacje.


Stanowisko Ministra Rozwoju i Finansów

Minister Rozwoju i Finansów (dalej: MF) przywołał treść art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o PDOP, na podstawie którego nie uważa się za koszty uzyskania przychodów kosztów reprezentacji, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych.

Według MF, za wydatki wyłączone z kosztów uzyskania przychodów na podstawie tego przepisu należy uznać te, których wyłącznym bądź dominującym celem jest stworzenie pewnego wizerunku podatnika, stworzenie dobrego obrazu jego firmy, czy działalności, wykreowanie pozytywnych relacji z uczestnikami takich spotkań.

MF wskazał, że o tym, czy dane wydatki są wydatkami na reprezentację, czy też nie, nie decyduje miejsce podawania poczęstunków, świadczenia usług gastronomicznych. Nie bierze się także pod uwagę tego, czy poczęstunki odbywają się w siedzibie firmy, czy też poza nią. Bez znaczenia jest tu także to, czy mają one takie cechy jak wystawność, wytworność, okazałość poczęstunków. Brak jest bowiem miernika dla określenia poziomu wystawności, wytworności, okazałości czy przepychu, jednakowego dla wszystkich podmiotów gospodarczych. W związku z tym, zdaniem MF:

„(…) za prawidłowe należy uznać stanowisko Spółki, zgodnie z którym wydatki na nabycie napojów oraz drobnych przekąsek i posiłków (catering) spożywanych w trakcie spotkań z kontrahentami w siedzibie Spółki oraz produktów spożywczych udostępnianych w formie poczęstunku uczestnikom targów na stoisku firmowym, powinny być zaliczane do kosztów uzyskania przychodów, ponieważ nie noszą cech wytworności, okazałości, przepychu, itp. Spółki. Udostępnianie drobnych produktów spożywczych uczestnikom targów jest działaniem o charakterze marketingowym mającym na celu zwiększenie atrakcyjności stoiska firmowego i przyciągnięcie potencjalnych kontrahentów. Jest to zatem działanie mające związek z prowadzoną działalnością gospodarczą, ukierunkowane (pośrednio) na osiągnięcie przychodów.(…)”

Źródło: Gofin.pl

angielski

Przedsiębiorco! Odlicz od podatku wydatki na naukę języka!

Przedsiębiorca może zapłacić niższy podatek dzięki inwestycji w naukę języka obcego. Chociaż przepisy dotyczące kosztów uzyskania przychodów nie uległy zmianie, to ostatnio fiskus interpretuje je na korzyść podatników.

– Organy podatkowe przestały się upierać, że nauka języka to tylko kaprys i prywatna sprawa przedsiębiorcy – mówi adwokat Marcin Malinowski.

Potwierdza to najnowsza interpretacja Izby Skarbowej w Poznaniu (3063-ILPB1-1.4511.215.2016.2.IM) wydana w sprawie programisty prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą. Mężczyzna współpracuje z międzynarodowym koncernem. Tworzy oprogramowanie dla przemysłu motoryzacyjnego. W jego pracy niezbędne są specjalistyczne kursy językowe.

Przychód i klienci

Izba Skarbowa zgodziła się, że skoro wydatki na ten cel pozwolą mu osiągnąć przychód, to podlegają odliczeniu.

Korzystną interpretację (ITPB1/4511-1231/15/PSZ) uzyskała też kobieta, która w ramach prowadzonej działalności pomaga innym podmiotom zdobywać dofinansowanie z funduszy UE. Wymaga to tłumaczenia dokumentacji. Dlatego odliczy wydatki na kurs językowy. Podobnie jak przedsiębiorca wykonujący projekty z branży budowlanej, który chce zdobywać klientów za granicą (IBPB-1-1/4511-508/15/WRz).

To nowość. Jeszcze niedawno fiskus uznawał, że to prywatne wydatki podatnika, nawet gdy musi posiadać certyfikat prawniczego języka angielskiego (IPTPB1/415- 590/14-5/AG).

Furtka otwarta szerzej

– Zmiana stanowiska jest zasadna. Znajomość języków to obecnie norma, a niekiedy nawet warunek prowadzenia biznesu – mówi Dominika Dragan-Berestecka, doradca podatkowy z kancelarii Chmieliński Żemantowski. Dodaje, że przedsiębiorcy powinni mieć prawo do ujęcia w kosztach wydatków na kurs językowy, zarówno jeśli już mają kontrahentów z zagranicy, jak też dopiero zamierzają wyjść na inne rynki.

– To bardzo dobra wiadomość. Widać, że fiskus szerzej otwiera furtkę odliczeń – mówi Przemysław Ruchlicki z Krajowej Izby Gospodarczej. I postuluje, by objęło to również wydatki na podręczniki oraz kursy online czy komputerowe.

Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG w Polsce, zwraca uwagę, że przedsiębiorca musi dodatkowo udowodnić związek wydatku z prowadzoną działalnością i odpowiednio go udokumentować.

– W razie wątpliwości warto też wystąpić o interpretację indywidualną – mówi.

 Źródło: rp.pl
6600

Wyższa kwota wolna od podatku od 2017 roku !

Kwota wolna od podatku dochodowego (PIT) wzrośnie od 1 stycznia 2017 r. do 6600 zł ale dotyczyć będzie podatników zarabiających rocznie tylko taką kwotę (6,6 tys. zł) lub mniejszą. Zatem te osoby nie zapłacą od dochodów uzyskanych w 2017 roku żadnego podatku dochodowego. Natomiast dla osób osiągających dochody od 6600 zł do 11 tys. zł kwota wolna będzie się stopniowo zmniejszać, a dla dochodów od 11.000 zł do 85.528 zł rocznie wyniesie ona tyle, co obecnie, czyli 3091 zł. Dla podatników o dochodach powyżej 85. 528 zł rocznie, kwota wolna będzie ulegać stopniowemu zmniejszeniu, a osiągający dochody ponad 127 tys. zł rocznie nie skorzystają z kwoty wolnej w ogóle. Oczywiście kwota wolna od podatku dotyczy tylko dochodów opodatkowanych na zasadach ogólnych, czyli wg skali podatkowej PIT.

Tak zdecydował we wtorek 29 listopada 2016 r. Sejm, przyjmując poprawki Senatu do nowelizacji ustawy PIT, CIT i Ordynacji podatkowej. Za przyjęciem poprawek opowiedziało się 221 posłów, 182 było przeciw, a 16 wstrzymało się od głosu. Tego samego dnia ustawę podpisał Prezydent RP.

Nowe przepisy wchodzą w życie 1 grudnia 2016 r.

Podniesienie do 6,6 tys. zł kwoty wolnej od podatku dla najmniej zarabiających były przedmiotem poprawek do noweli o PIT, CIT i Ordynacji podatkowej, które senatorowie poparli w głosowaniu w nocy z poniedziałku 28 listopada 2016 r. na wtorek 29 listopada 2016 r. Za podjęciem uchwały w sprawie przyjęcia ustawy z poprawkami głosowało 53 senatorów, 28 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

Komisja finansów pozytywnie je zarekomendowała całemu Sejmowi we wtorek przed południem.

Zgodnie z poprawkami autorstwa Grzegorza Biereckiego (PiS) kwota wolna od podatku wzrosłaby w przyszłym roku do 6,6 tys. zł, ale skorzystałyby z niej osoby zarabiające rocznie tylko taką właśnie kwotę lub mniejszą. Oznacza to, że nie zapłacą one podatku w ogóle. Według prezentującego poprawki na sejmowej komisji senatora Grzegorza Biereckiego, takich osób jest ok. 2 mln (a wg Ministerstwa Finansów ok. 3,5 mln).

W przypadku dochodów od 6600 zł do 11 tys. zł kwota wolna będzie się stopniowo zmniejszać, a dla dochodów od 11 tys. zł do 85 tys. 528 zł rocznie wyniesie ona tyle, co obecnie, czyli 3091 zł.

Źródło: Infor.pl

bezgotowkowe

Rozliczenia bezgotówkowe przedsiębiorców w grudniu 2016

Przedsiębiorcy, którzy dokonują lub przyjmują płatności związane z wykonywaniem działalności gospodarczej, muszą je realizować za pośrednictwem swojego rachunku bankowego, jeżeli:

  • drugą stroną transakcji jest inny przedsiębiorca (czyli transakcja jest dokonywana pomiędzy przedsiębiorcami) oraz
  • jednorazowa wartość transakcji, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza równowartość 15.000 euro.

Kwotę 15.000 euro przelicza się na złote według średniego kursu walut obcych ogłaszanego przez NBP ostatniego dnia miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym dokonano transakcji. Średni kurs euro z dnia 30 listopada 2016 r. wyniósł 4,4384 zł (tabela NBP nr 231/A/NBP/2016).

Tym samym w przypadku transakcji realizowanych w grudniu 2016 r. równowartość 15.000 euro wynosi 66.576 zł.

Żródło: Redakcja Gazety Podatkowej

emeryci

Powrócili emeryci z „tamtych” lat …

Sejm przywrócił wiek emerytalny – informacja resortu pracy

W dniu 16 listopada 2016 r. resort pracy na stronie internetowej www.mpips.gov.pl poinformował, że: „Sejm RP przyjął dziś ustawę, przywracającą wiek emerytalny, której projekt zgłosił Prezydent RP. Od 1 października 2017 r. na emeryturę będą mogły przechodzić kobiety w wieku 60 lat i mężczyźni, którzy osiągnęli 65 lat.

Podstawowym założeniem ustawy jest pozostawienie decyzji o przejściu na emeryturę samym zainteresowanym. Indywidualnie ocenią oni swój stan zdrowia, sytuację i pozycję na rynku pracy, uwzględnią plany dotyczące długości odpoczynku po zakończeniu aktywności zawodowej. Dzięki informacji z ZUS dowiedzą się, na jaką emeryturę będą mogli liczyć.  Wówczas będą mogli zadecydować, czy skorzystają z prawa do emerytury w wieku wskazanym w ustawie czy też będą kontynuować pracę zawodową, przesuwając w czasie swoje przejście na emeryturę. (…)”.

Redakcja Ubezpieczeń i Prawa Pracy